Piotr Pańkowski - malarz, rysownik, wykładowca, absolwent Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP, wychowanek prof. Jacka Sienickiego i prof. Wiesława Kruczkowskiego.

Wystawy:
Rok 2011 – Wystawa indywidualna „Portrety zwierząt” - ”Centrum Olimpijskie” w Warszawie,
Rok 2010 – wystawa indywidualna „Owady” - księgarnia „Tarabuk” w Warszawie,
Rok 2009 – wystawa zbiorowa „Cisza” - Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego,
Rok 2009 – wystawa zbiorowa  „Milczenie” - galeria „Stara Prochownia” w Warszawie,
Rok 2009 – wystawa indywidualna „Ptaki” - galeria „Stara Prochownia” w Warszawie,
Rok 2008 – wystawa zbiorowa - galeria Stowarzyszenia Ścieżka  w Warszawie,
Rok 2008 – wystawa indywidualna  „Portrety” - galeria domowa w  Pilawie,
Rok 2008 – wystawa indywidualna  “Przegląd prac z okresu 2005 – 2008” - galeria domowa w Pilawie,
Rok 2007 – wystawa indywidualna „Zwierzęta”- galeria "Stowarzyszenia Ścieżka" w Warszawie,
Rok 2005 – wystawa indywidualna „Przegląd prac z lat 2003 -2005” - galeria domowa w Pilawie,
Rok 2003 – wystawa indywidualna „Przegląd retrospektywny z lat 1995 – 2003 ” - galeria domowa w Pilawie,
Rok 2000 – wystawa indywidualna „Pejzaże prowansalskie” - Brianconette we Francji,
Rok 1998 – wystawa indywidualna „Zwierzęta”- galeria w Moins Sartou we Francji,
Rok 1993 – wystawa zbiorowa - galeria w Mougines we Francji,
Rok 1991 – wystawa indywidualna „Małe przedmioty, ciąg dalszy” - galeria „ Górna Volta” w Warszawie,
Rok 1990 – wystawa indywidualna „Małe przedmioty” - Galeria Antoniego Rząsy w Zakopanem,        
Rok 1988 – wystawa indywidualna „Przedmioty” - „Galeria Rzeźby”  w Warszawie.

Autor o swoim malarstwie:
Nigdy nie traktowałem sztuki z nabożną powagą, choć wypełnia ona moje myśli i serce to sądzę, że tak jak wiele innych dziedzin ludzkiej działalności jest tylko drogą do celu, a nie celem samym w sobie. Nie wierzę w jednoznaczną słuszność  różnego rodzaju teorii artystycznych, takich czy innych „izmów”. Wszystkie one mogą być dobre jako etapy naszych poszukiwań, ale są obarczone błędami i śmiesznostkami ludzkiej kondycji.  Pierwsza myśl jest prosta i za nią podążam – moje rozbawienie budzą kształty zwierząt, pasiaste, plamiaste, cętkowane, łaciate z mordami smutnymi, zdziwionymi, głupkowatymi i radosnymi, maszkarony wszelakie, bestie raz dzikie raz łagodne jak baranki, śliskie i futrzaste, nastroszone i ulizane. Cała ta menażeria jest dla mnie jawnym dowodem na poczucie humoru Pana Boga.

Prof. Andrzej M. Bartczak
Prace Piotra Pańkowskiego są zmaterializowanym świadectwem wyrafinowanej sprawności malarskiej, która pozwala we właściwy sposób zdefiniować, dość trudny dla wielu, stosunek treści do formy.
Wydaje się być czymś zgoła paradoksalnym wypowiedziana przez artystę myśl, że przez długie lata był on zafascynowany jako swoim mistrzem Giorgio Morandim, wyjątkowym malarzem martwych natur. Przecież obecna twórczość malarza poświęcona jest życiu i różnym jego przejawom. To nie jest poetyka, rozmaicie, różnie w różnych językach praktykowanych ujęć: still life, nature morte, martwa natura czy still leoben. To nie jest problematyka eschatologiczna, tak to odbieram, chociaż każdej refleksji o życiu, także refleksji artystyczno-wizualnej towarzyszy dialektyczna myśl…. To jest piękna, humanistyczna postawa wobec naszych „braci mniejszych” (zobacz: św. Franciszek z Asyżu). Dostrzegam w obrazach malarskich Piotra Pańkowskiego, które są wizerunkami różnych gatunków zwierząt, w różnych ujęciach „portretowych” np. en face, face to face, na wprost, frontalnie, w ujęciu profilowym lewym lub prawym czy też en trois quatre, a także z różnych punktów widzenia czyli wielu typach perspektyw. Widzę  w tej twórczości autentyczne zaangażowanie i ciepło.

W malarstwie Piotra Pańkowskiego jest życzliwość, fascynacja, zaciekawienie i sympatia, czasami obawa i współczucie. Wpisuje się w liczny szereg artystów, można powiedzieć afirmatywnych, nie tych , którzy próbują eskalować panikę, okrucieństwo i przerażenie.

 

 

Piotr Pańkowski – a painter, drawer, academic teacher, alumnus of professor Jacek Sienicki and Wiesław Kruczkowski at Warsaw’s Academy of Fine Arts. Occasionally he exhibits his paintings and drawings. An ultimate individualist, everlastingly authentic, working independently and in spite of what’s in fashion. 

 

Exhibitions:

2011- solo exhibition “ Animals” portraits  in Olympic Games Centre in Warsaw,
2010 – solo exhibition “Insects” in “Tarabuk” in Warsaw
2009 – collective exhibition “Silence” in the University of Warsaw Library organized for Japanese Culture Convention by the Faculty of Oriental Studies UW,
2009 – collective exhibition “Silence”  in “Stara Prochownia” gallery in Warsaw,  2009 – solo exhibition “Birds”  in “Stara Prochownia” gallery in  Warsaw, 
2008 – collective exhibition in “Stowarzyszenie Ścieżka” gallery in Warsaw,
2008 – works on view in Pilawa home gallery –“Portraits” charcoal drawings from 2003 – 2007,
2008 – works on view “2005 – 2008 Review” in Pilawa home gallery, 
2007 – solo exhibition “Animals”in  “Stowarzyszenie Ścieżka” gallery  in Warsaw, 
2005 – works on view “2003 – 2005 Review” in Pilawa home gallery,  
2003 – works on view“1995 – 2003 Retrospective Review” in Pilawa home gallery,  2000 – solo exhibition “Provencal Landscapes”in Briannconette, Franc,  
1998 – solo exhibition – “Animals” in Moins Sartou, France, 
1993 – collective exhibition in Mougines, France,
1991 –solo exhibition “Small Objects Continued” in “Górna Volta” gallery in Warsaw, 
1990 –solo exhibition “Small Objects” in “Antoni Rząsa Gallery” in Zakopane, 
1988 –solo exhibition “Objects” in “Galeria Rzeźby” in Warsaw  

Artist about his work

‘I have never treated art with devout solemnity. Although it’s always been in my heart and in my thoughts, I think that like many other areas of human activity it is just a way to achieve an aim, and not the aim in itself.I don’t believe in explicit rightness of various artistic theories, in ‘isms’of one sort or another. They may all come handy as one of the stages of our quest, but they are burdened with  some errors and amusing peculiarities of human nature.The first idea is simple and I follow it. I’m amused by the shapes of animals. Striped ones, flecked ones, spotted ones with sad, surprised, silly, cheerful faces, mascarons of all types, beasts, sometimes wild sometimes as gentle as a lamb, slippery  furry, bristled or slicked. All this menagerie is clear proof of God’s sense of humour.


Professor Andrzej M.Bartczak
‘Piotr Pańkowski’s paintings are  materialized evidence of  the sophisticated painting skill, which makes it possible to define correctly a relation between form and content,  a relation that is not easy for many. The artist once said that for many years he had been fascinated with Giorgio Morandi. It seems paradoxical as Morandi was a unique still life painter and Pańkowski’s contemporary work is devoted to life and its different manifestations. This is not  poetics of the views practised differently in different languages: still life, nature morte, martwa natura or still leben. This is not eschatology, at least to my understanding, although each reflection on life including an artistic-visual one is accompanied by a dialectical thought. This is a beautiful humanitarian-humanistic attitude towards our ‘lesser brothers’(see: St Francis of Assisi).I can see in Piotr Pańkowski’s artistic pictures, which are images of various animal species, in various ‘portrait’ views e.g. en face, face to face,  frontal, left or right side profile, or en trios quatre but also from different points of views i.e. from various types of perspective, I can see in this work authentic involvement . They are full of kindness, fascination, interest, sometimes anxiety and compassion.Pańkowski’s work puts him among  numerous, as one may say, affirmative artists and not among those who try to escalate violence, panic and terror.’